poniedziałek, 13 listopada 2017

Marchewkowe ciastka

Witajcie. Jestem pochłonięta lekturą akademicką, z jednej książki do drugiej, z jednych notatek do drugich, no ale cóż chciałam więc mam ☺☺☺a o obowiązkach codziennych nie wspomnę. Powiedziałam dość trzeba zrobić przerwę!!!!bo od natłoku informacji zapominam co do czego, co z czym?! Dlatego aby sobie odpocząć od nauki, wiecie co robię w takich momentach ?? Wyszukuje to nowych przepisów, to robię nowe ciastka, w takich chwilach najlepiej mi się w kuchni odpoczywa gdyż nie muszę robić to na przymus. Dzisiaj ciasteczka marchewkowe.

 Samo przygotowanie zajmuje jakieś 10 minut, pieczenie 13 a jakie DOBRE ,DOBRE ☺☺☺☺☺

 Potrzebne będzie:

2 duże starte marchewki 
1 szklanka mąki żytniej 
1 szklanka płatków owsianych lub żytnich 
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia może być proszek bezglutenowy
100 ml. syropu klonowego lub 2 łyżki miodu 
3 łyżki roztopionego oleju kokosowego 
1 łyżeczka cynamonu 
1 jajko.

Wszystko razem wymieszać, piekarnik nagrzać do 170 stopni C , ciastka łyżka nakładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.Piec przez ok 13 minut.
Może nie wyglądają pięknie ale smakują REWELACYJNIE. Idealne na przekąskę do szkoły zamiast batona .



                           SMACZNEGOOOOOOOOO ☺☺☺☺☺☺☺



niedziela, 29 października 2017

                                                          Drodzy Moi :) 

Wiem dawno tu nie zaglądałam, nie pisałam z tego miejsca proszę o wyrozumiałość i wybaczenie. 
Pewnie zastanawiacie się dlaczego, czemu tak cicho tutaj nic się nie dzieje .O tuż to; 
Po pierwsze zaczęłam studia, chce się poświęcić swojemu jak to mówią moi najbliżsi ,, powołaniu,,. I tu się z nimi zgadzam. Odkąd pamiętam zawsze lubiłam pomagać innym a w szczególności osobą które potrzebują większego wsparcia, uwagi. Los tak chciał ,że ......... no wiecie :) Ale z drugie strony ,, nic w życiu nie dzieje się bez przyczyny ,, 

Po drugie październik jest miesiące w którym przygotowuje się ogród to zimy, liście, kwiaty itp., trzeba było ogarnąć to wszystko.
Po trzecie mam zobowiązania po ostatniej konferencji, trzeba dotrzymać obietnicy. Jutro czeka mnie wizyta u pana burmistrza w tej sprawie. I ja własnie o tym. 
 
Mamy pomysł na spotkanie z młodymi z szkół ponad gimnazjalnych na temat ,, tolerancji, akceptacji, rozumienia,,. mam trochę pomysłów ale no wiecie jak to jest z tą młodzieżą , j już trochę przestarzała i nie nadaje na tych falach co oni. Cały czas się zastanawiam jak to zorganizować aby słuchał z zaciekawieniem. Czy macie jakieś pomysły??? Piszcie to bardzo cenne. 

wtorek, 26 września 2017

WYBRANE METODY TERAPEUTYCZNE DLA RODZICÓW DZIECI Z AUTYZMEM……

Drodzy Rodzice. O to kilka metod terapeutycznych, które możecie sami zastosować.Mam nadzieje, że ten post będzie przydatny. ☺☺☺☺





                                    Felinoterapia – terapia kotem

                Dla dziecka z autyzmem jest to szczególna forma terapii. Terapeutą jest kot. Kot jest ważny ze względu na komunikację z dzieckiem z autyzmem. Dziecko ma możliwość przytulenia kota, głaskania go, posłuchania jego mruczenia, oraz zabawy z kotem. Może go karmić, poić i przeprowadzać na nim zabiegi pielęgnacyjne np. czesanie. Wszystko to pozwala na stymulację zmysłu dotyku i słuchu, oraz sfery werbalnej i rozwijanie komunikacji społecznej u dziecka. Dziecko z autyzmem może być zaskoczone delikatnym muśnięciem łapki, co daje chwilę na zastanowienie czy dziecko nie przesadziło w zabawie z kotem. Kot w swej naturze to indywidualista, tak więc sam decyduje o formie i jakości kontaktu z dzieckiem, nie mniej jednak umożliwia dotarcie i nawiązanie kontaktu z dzieckiem z autyzmem. Kontakt z kotem poprawia stan psychiczny i fizyczny, jest lekarstwem na samotność. Pozwala na rozwinięcie zdolności okazywania uczuć i emocji.

                  Dogoterapia (kynoterapia) – terapia psem

Nawiązywanie relacji, kontakt z psem są szczególne z tego powodu, że terapeutą jest pies. Pies którego można przytulić, pogłaskać, pielęgnować, wyprowadzać i karmić. Pies odwdzięcza się wiernością i miłością. Jednak nie każdy pies się nadaje na terapeutę, pies musi mieć w sobie cechy łagodności i ma być całkowicie pozbawiony agresji. Idealne do terapii są rasy Golden Retriver, Nowofunland, Labrador Retriver i Berneński Pies Pasterski… a także wszystkie inne psy, które będą lgnęły do człowieka. Wszyscy wiemy że kontakt psa z dzieckiem z autyzmem, działa idealnie, właśnie z powodu wymuszania naturalnych interakcji. Dziecko uczy się jak nawiązywać kontakt z psem, poprzez pielęgnację, karmienie, pojenie, wyprowadzania na spacer, bieganie. Dziecko uczy się jak dbać o higienę swoją i psa. Dogoterapia ma duże znaczenie na przyszłość – dziecko z autyzmem będzie w stanie nawiązywać relacje społecznie, będzie zachowywało kontakt werbalny a także emocjonalny. Co ma w triadzie zaburzeń ze spektrum autyzmu niebagatelne znaczenie.
Hipoterpia – terapia koniem
Hipoterapia jest szczególną terapią z tego powodu iż tu koń jest terapeutą. Dla dziecka z autyzmem jest szczególnie ważny z powodu, kształtowania świadomości własnego ciała. Jazda na koniu poprawia koordynację wzrokowo-ruchową, orientację przestrzenną i trenuje zmysł równowagi. Interakcja dziecka z koniem, ma znaczenie w kształtowaniu społecznej świadomości, umiejętności współpracy dziecka z koniem, a także stymulacji czucia głębokiego, również stymulacji pozostałych zmysłów – słuchu, wzroku, węchu, dotyku. Kształtuje prawidłową postawę ciała oraz wzmacnia mięśnie kręgosłupa, brzucha oraz okolic bioder i miednicy.
Sylwoterpia – drzewoterpia
To nic innego jak kontakt z drzewami w lesie. Las stymuluje zmysł wzroku, słuchu, dotyku, daje poczucie spokoju i odprężenia. Można przytulić się do drzewa, posłuchać szumu liści, śpiewu ptaków, a nawet podjąć próbę rozpoznania gatunku drzewa do którego dziecko się przytula. Poczuć pod palcami strukturę kory drzewa. Jednak kontakt w lesie z drzewami, będzie wymagał właściwego zachowania – pozbawionego agresji w stosunku do drzew, nie zaśmiecania ścieżki zdrowia, nie rozgrzebywania mrowisk i nie niszczenia grzybni leśnej. 



                    Bajkoterapia – czytanie bajek
Bajkoterapia, jest stosowana w celach terapeutycznych również u dzieci z autyzmem. Dziecko uczy się rozumienia świata w którym żyje, rozwija także wyobraźnię. Uczy się rozumienia relacji społecznych. Wyzwala emocje i daje możność ich nazwania. Pozwala na identyfikację z pozytywnym bohaterem. Bajka pokazuje jak można sobie poradzić z problemami i zawsze kończy się pozytywnym zakończeniem. Bajka uczy i moralizuje.

                Bajki terapeutyczne ze względu na swoje właściwości można podzielić na trzy rodzaje:

1).Bajki relaksacyjne:  Celem jest odprężenie i relaksacja. Pobudzają wyobraźnię. Bajka relaksacyjna dzieli się na trzy etapy – w pierwszym rozluźnia i koi układ nerwowy, druga relaksuje, trzecia dostarcza energię i pobudza do życia. Fabuła bajki osadzona jest w znanym dziecku, bezpiecznym i spokojnym miejscu akcji. Bohater bajki z którym identyfikuje się dziecko słyszy, czuje i widzi. Wszelkie lęki i zmartwienia odchodzą.

2).Bajki psychoedukacyjne:  Mają na celu zmniejszenie napięcia spowodowanymi trudnymi sytuacjami życiowymi oraz zapoczątkowanie zmian w zachowaniu. Bohater bajki zazwyczaj przeżywa ten sam problem co dziecko i w ten sposób uczy jak należy się zachować. Dziecko w ten sposób nabywa nowe doświadczenia oraz wzory postępowania.

3).Bajki psychoterapeutyczne: Oprócz wiedzy jak należy radzić sobie w trudnych sytuacjach emocjonalnie, kompensują braki odpowiadające za zaspokojenie podstawowych potrzeb. Główny bohater jest dowartościowany za działanie, co buduje pozytywne odczucia, emocje i obniża lęk u dziecka. Postępowanie bohatera uczy dziecko jak postępować by poradzić sobie z problemami.



Arteterpia – Terapia poprzez sztukę – malowanie, rysowanie,                                     lepienie.

Terapię przez sztukę polega na tym że przy wsparciu terapeuty powstają obiekty artystyczne np., rzeźba, obraz. Terapeuta nie ingeruje w powstawanie dzieła. Twórca sam określa w swoim obiekcie ukryte znaczenia i symbole. Potem wspólnie z terapeutą odkrywa nowe drogi twórczości, znaczenia i symboliki. Następnie je analizuje i rozwija. Twórca nie musi przejawiać talentów czy umiejętności artystycznych. Istotny jest proces tworzenia, emocje włożone w dzieło i wspólny odczyt dzieła przez samego twórcę i terapeutę. Terapia przez sztukę wiąże się ściśle ze psychoterapią i nie są to zwykłe zajęcia plastyczne czy terapia zajęciowa. Dla dziecka z autyzmem arteterapia ma znaczenie dwojakie – pierwsze rozwinie charakterystyczne i specyficzne konturowe rysowanie lub malowanie. Pozwoli na odkrywanie strony emocjonalnej, a także niesie ze sobą możliwość komunikacji poprzez stworzone przez siebie dzieło. Dziecko z autyzmem z racji możliwości swojej pamięci fotograficznej, może stworzyć szczególne dzieło, bo będą zawarte w nim szczegóły, których człowiek nie autystyczny by nie umieścił. Nie mniej jednak samo tworzenie pomoże poradzić sobie z napięciem emocjonalnym.


                      Muzykoterapia – terapia muzyką

Specyfika zaburzeń sensorycznych zmysłu słuchu u dziecka z autyzmem, daje ograniczone pole do popisu, nie mniej jednak może oddziaływać terapeutycznie gdy odpowiednio się dobierze muzykę do tego celu. Dziecko przy swojej nadwrażliwości słuchowej będzie unikało wysokich dźwięków i hałasu. Tak więc muzyka musi być wyjątkowo spokojna i delikatna. Dziecko musi zaakceptować dźwięki muzyki. Musi je wyciszać i uspokajać. Muzyka ze swoje strony zmniejsza lęk i wzmaga poczucie bezpieczeństwa. Muzyka może wyzwalać emocje i aktywizuje uczucia.

                         Hydroterapia – terapia wodą.

Najprostszą formą oddziaływania wodą na dziecko jest basen, wyjazd nad morze, lub nawet kąpiel w miejskiej fontannie. Dla dziecka z autyzmem, to możliwość stymulacji zmysłu dotyku i równowagi, a także czucia głębokiego ze względu na temperaturę wody. Ponieważ większość dzieci z autyzmem uwielbia wodę, tak więc warto korzystać z tej formy stymulacji np. w okresie wakacyjnym. Woda niesie ze sobą właściwości rozluźniające i oporowe, które dziecko z autyzmem w pełni zaakceptuje. Trzeba jednak czuwać nad bezpieczeństwem dziecka, bo woda może nieść ze sobą niebezpieczeństwo zachłyśnięcia się lub nawet utonięcia. Również istotna jest czystość i klarowność wody w konkretnym miejscu ze względu na możliwość zarażenia się chorobami.


Metody praktyczne do zastosowania w domu i w plenerze.Metody skuteczne, ponieważ  w praktycznej stronie mogą terapeutyzować na co dzień dziecko z Autyzmem  i  nie tylko. 


niedziela, 24 września 2017

Opowieść o tym czym jest Autyzm i Zespół Aspergera.

Mimo definicji naukowych Autyzmu i ZA, nie każdy do końca potrafi sobie wyobrazić  czym są te dwa zaburzenia. Dlatego dziś w najprostszy  sposób wyjaśniam czym są Autyzm i ZA.

Wielu uważa autyzm i ZA za coś niepojętego i tajemniczego. 
Autyzm, wiąże się przede wszystkim z zaburzeniami odbioru świata przez zmysły oraz informacji pochodzących z ciała. Krótko mówiąc zmysły człowieka z autyzmem nie odbierają bodźców ze świata zewnętrznego oraz z ciała, tak jak u człowieka neurotypowego( nieautystycznego), zmieniają go. Powodują dyskomfort, niepokój i zaburzają harmonię. Zaburzenia te związane ze zmysłami nazywa się zaburzeniami sensorycznymi i może dotyczyć wszystkich zmysłów lub tylko ich części.
 Można to porównać do wiązki przewodów elektrycznych, które trzeba odpowiednio połączyć ze sobą. Przewody te mają łączyć źródło prądu i odbiornik prądu. W przypadku człowieka, źródłem prądu – będzie mózg, natomiast odbiornikiem, będą zmysły człowieka – wzrok, słuch, węch, smak, dotyk. Autyzm jest jakby efektem błędnego połączenia przewodów elektrycznych. Gdyby to było urządzenie elektryczne, to błędne połączenie przewodów skończyło by się spięciem po podłączeniu do źródła prądu. W autyzmie kończy się to zaburzeniami percepcji, umiejętności bawienia się, uczenia, zachowania, samoobsługi, oraz zdolności ruchowych. Osoby z autyzmem mają często problemy z huśtaniem, skakaniem czy bujaniem. Nie znoszą dotykania, ale same też nie lubią dotykać przedmiotów. Może też wystąpić wrażliwość słuchowa na hałas, a zbyt głośne dźwięki będą nieprawidłowo odczytywane i objawem może być zatykanie uszu. Mogą nie tolerować zbyt intensywnego światła, lub wręcz odwrotnie, domagać się kolorowego pulsującego światła. Może być problem z obcinaniem paznokci i włosów, a także myciem zębów. O ile tak powszechne zabiegi dla ludzi neurotypowych będą normą, o tyle w przypadku sensoryzmów mogą być bolesne.
            Takie zaburzenia nie wpływają tylko i wyłącznie na funkcjonowanie człowieka jako organizmu. Cierpią na tym również więzi emocjonalne, społeczne i komunikacyjne z brakiem mowy włącznie. Taka osoba będzie uznana za społecznego dziwaka i odludka.



            Zespół Aspergera będzie wpływał nie tyle na zdolności komunikacyjne i werbalne, ale bardziej na zdolności emocjonalne oraz społeczne. I tu objawem będzie tzw. monotematyzm – czyli kurczowe trzymanie się jednego tematu rozmowy, lub dziedziny, np. temat pociągów. Temat pociągów będzie pojawiał się w rysunkach. Rysunki mogą być również charakterystyczne – np. używanie jednego koloru – czarnego. Nie tolerowanie przytulania i brak potrzeby obecności drugiego człowieka, oschłość w relacjach społecznych. W odbiorze społecznym nie będzie poczucia nawiązania kontaktu emocjonalnego przez osobę neurotypową. Występuje rozumienie dosłowne przenośni np. „Ruszasz się jak mucha w smole”, lub też dosłowne rozumienie żartów. Bark poczucia wstydu i rozmowa bez ogródek przy wszystkich. A także brak poczucia zagrożenia np. w miejscach publicznych – ruch uliczny.





Na dziś tyle ode mnie. Miłego wieczoru.

                                                                          Wasz CODZIENNY AUTYZM. 

piątek, 22 września 2017

Śliwkowe ciasteczka

Nie wiem co mnie naszło, ale dostałam dziś chęci i weny do dłuższego przebywania w kuchni. Podsumowując, gdy mam gotować codziennie to mi się nie chce, ale gdy nie muszę tego robić, robię to z pasją, wtedy kombinuje, wymyślam. Wiem! Jakoś to nie nielogiczne ale tak mam.



Dziś przygotowałam ciasteczka z śliwkami.
Czas przygotowania 15 minut. 

                             Składniki

- 100 g płatków owsianych 
- 90 g mąki żytniej
- 1 czubata łyżeczka bezglutenowego proszku do pieczenia 
- 2 płaskie łyżki kakao 
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu 
- 1 jajko 
- 3 łyżki roztopionego oleju kokosowego 
- 3 łyżki syropu klonowego 
- 300 g pokrojonych w kostkę śliwek węgierek 

W jednej misce zmieszać  suche składniki. W drugiej misce roztrzepać jajko, dodać roztopiony olej oraz syrop klonowy i śliwki.Dodać do mokrych składników suche składniki, wymieszać wszystko razem. Nakładać po jednej dużej łyżce koła na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temperaturze 170 stopni C przez około 15 minut.

SMACZNEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 21 września 2017

Gimnastyka dla małych i dużych.

                 Pajace, przysiady w różnych kolorach.

Nadchodzą krótkie dni a długie noce. Nie macie pomysłów na wspólne zabawy w domu. O to co dziś wam przygotowałam. Zabawa nie tylko dla dzieci z Autyzmem ale również dla dzieci nieautystycznych. Dzięki tej zabawie dzieci uczą się odczytywania symboli.Zabawa uczy, jak odnajdywać i łączyć informacje, aby móc wykonać działanie. Rozwija umiejętności wykonywania sekwencji czynności.

Potrzebne będą:

- planszę ze schematycznie narysowanymi postaciami wykonującymi ćwiczenia ruchowe
-kolorowe karteczki lub żetony
- worek do losowania

                                                      WARIANT PIERWSZY 

Wrzucamy do worka kolorowe żetony lub karteczki. Rodzic i dziecko na zmianę je losują. Następnie grający sprawdzają na zawieszonej na ścianie lub położonej obok planszy, które ćwiczenie jest w kolorze odpowiadającym wylosowanemu.Wykonuje to ćwiczenie.


                                                   WARIANT DRUGI

Zamiast kolorów wprowadzamy kształty , ćwiczenia przedstawiane są w figurach geometrycznych. Po wylosowaniu gracz szuka, która postać jest narysowana w trójkącie, która w kole itp.






Zacznij od najprostszej wersji, tłumacz i pokazuj dziecku, na czym polegają jej zasady.

PS. Bawcie się dobrze

        Sałatka  BMS( BROKUŁ, MAKARON, SŁONECZNIK)




Jak to już w zwyczaju co jakiś czas rzucam przepis. Podsumowują tanio, smacznie, zdrowo. 


  Składniki:


- 250 g makaronu rurki brązowego PENNE ( bardzo dobry jest w Lidlu)
- 1 średni brokuł 
- pomidory suszone w oleju lub z ziołami lub pomidory suszone( ale  wtedy sos trzeba zrobić samemu, przepis po niżej)
- 2 czubate łyżki nasion słonecznika łuskanego 
- średni podwójny filet z kurczaka lub kawałek szynki( kto co woli)
- przyprawy: sól, pieprz


SOS 

- 3 łyżki oliwy z oliwek 
- pół łyżeczki bazylii suszonej
-pół łyżeczki oregano 
szczypta soli
-pomidory suszone pokrojone w kostkę 
wszystko razem mieszamy.


Filet kroimy w średnią kostkę, przyprawiamy solą i pieprzem, podsmażamy na złoty kolor ,odstawiamy do wystygnięcia. Brokuł dzielimy na małe różyczki ,gotujemy w osolonej wodzie przez 7 minut.( nie dużej gdyż może się rozgotować i zrobi się papka)odcedzamy i pozostawiamy do wystygnięcia. To samo robimy z makaronem, tylko dużej gotujemy. Słonecznik prażymy na rozgrzanej patelni( uważać aby się nie spalił bo będzie gorzki). 
Układamy do miski warstwami na dno makaron,brokuł, kurczak, słonecznik, sos. Przed podaniem wymieszać wszystko. 

Smacznego!!!!